Centrum Europejskie - Europe Direct - Szczecin

Sekretariat ds. Młodzieży Województwa Zachodniopomorskiego

Europedirect
Połączenie bezpłatne.
Niektórzy operatorzy telefonii komórkowej (również aparaty w budkach telefonicznych i w hotelach) nie udostępniają połączeń z numerami 00 800 lub mogą pobierać za nie opłaty.

Rozmowa z Janem Olbrychtem posłem do Parlamentu Europejskiego o przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego (część II)

 „To nie wszystko jedno, kto zasiądzie w Parlamencie Europejskim, przeciwnie bardzo istotne, aby w tym parlamencie znaleźli się ludzie, których chcemy tam widzieć, ludzi dobrze przygotowanych do budowania dobrej pozycji Polski w UE” - rozmowa z Janem Olbrychtem posłem do Parlamentu Europejskiego o przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego (część II).
Pierwsza część wywiadu dostępna jest tutaj.
 
Europe Direct – Szczecin: W drugiej części naszej rozmowy poproszę Pana o odpowiedzi na pytania zadane przez osoby, które odpowiedziały na ogłoszony przez nas konkurs na profilu FB. Oto pierwsze z nich: W jakiej sytuacji podczas trwania ostatniej kadencji czuł Pan, że jest Pan odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu i wszystko jest w Pana rękach? (Emilia H. ze Szczecina)
Jan Olbrycht: Z tym „wszystko” to oczywiście przesada, ale mogę powiedzieć, że wszystko to, co zrobię, jest w moich rękach, tj. mogę podejmować decyzje, za które potem będę odpowiadał przed innymi ludźmi, przed moimi wyborcami. Ta świadomość towarzyszy mi przez cały czas mojej pracy w Parlamencie Europejskim. Jestem posłem PE już 9. rok i jestem nieustająco zafascynowany tą pracą. To jest praca niezwykle ciekawa, ale aby przynosiła satysfakcję i efekty, trzeba się w nią bardzo zaangażować. Wtedy z pewnością ma się poczucie wpływu na rzeczywistość. Ja wyniosłem z samorządu dobrą szkołę pracy, pracy bardzo intensywnej i staram się wykorzystywać całe moje doświadczenie w działalności w Parlamencie. Wiem na przykład, w jaki sposób należy kierować środki finansowe do miast czy do regionów, bo jestem w tej dziedzinie praktykiem, dlatego jestem w stanie wykorzystywać swoją wiedzę w tym zakresie. A więc tak, być może zabrzmi to nieskromnie, mam głębokie poczucie, ze jestem na właściwym miejscu, że mogę w pracy, którą wykonuję wykorzystywać wiedzę, która udało mi się nabyć wcześniej w samorządzie.
 
Dlaczego porzucił Pan politykę regionalną na rzecz europejskiej? (Bartosz W. ze Szczecina)
Myślę, że moja droga zawodowa przebiega naturalną koleją rzeczy. Byłem praktykiem pracowałem jako burmistrz przez 8 lat, potem przeszedłem do kolejnego etapu i pracowałem jako marszałek przez kolejne 4 lata.  Bardzo wiele się w tym czasie nauczyłem i to doświadczenie ogromnie mi pomagało w dalszych działaniach. Zrobiłem krok dalej, do Parlamentu Europejskiego, ale nie nazwałbym tego porzuceniem, czy opuszczeniem jednej sfery na rzecz innej. Myślę, że należy wykorzystywać zebrane doświadczenie w następnych etapach i zostawić miejsce dla następców, którzy realizują postawione zadania i cele.
 
Mówi się, że młodzi są przyszłością naszego narodu, a tymczasem wielu młodych ludzi wyjeżdża z kraju w pogoni za pracą, której u nas brak. Dostanie się na staż często graniczy z cudem. Jak widzi Pan przyszłość młodych ludzi w Polsce, jak będzie ich Pan chciał zatrzymać, aby rzeczywiście stali się przyszłością Rzeczpospolitej? (Dorota K. z Wrocławia)
Tutaj widzę kilka elementów. Przede wszystkim problem bezrobocia wśród młodych jest problemem całej Unii Europejskiej, wszystkich państw w szczególności Hiszpanii, Włoch, Grecji, a dzisiaj również Polski.  Wszyscy się zastanawiają, jakie rozwiązania finansowe, organizacyjne należałoby zastosować, by sytuację młodych ludzi na rynku pracy zmienić. Skoro mówimy o młodych Polakach wyjeżdżających do innych krajów, to chcę podkreślić, że ja osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko temu, żeby młodzi Polacy wyjeżdżali, wręcz przeciwnie myślę, że powinni jeździć po całej Unii Europejskiej. To, co według mnie jest istotne, to motywacje wyjazdów. Np. jadę na kilka lat po to, żeby zdobyć doświadczenie, nauczyć się języka, zdobyć umiejętności i potem wracam do kraju, jeżeli mam taka ochotę. Taki pomysł na siebie jest jak najbardziej naturalny, bo dzisiaj świat jest otwarty i nie można nikomu niczego narzucić. Jestem ostatnią osobą, która by ktokolwiek oceniała, na podstawie tego czy ktoś został w kraju czy nie, bo tak naprawdę jeśli ludzie chcą realizować swoje ambicje, to niech szukają swojego miejsca i swojej przyszłości. Natomiast trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie inne, dlaczego młodzi ludzie wyjeżdżają. W moim przekonaniu prosta odpowiedź: dlatego, że nie ma dla nich pracy – nie jest do końca prawdziwa. Z moich rozmów z młodymi ludźmi wynika, że w innych państwach spotykają się oni z życzliwością, z innym stosunkiem do nich, jako pracownika, mają łatwiejszą drogę awansu. I to jest poważny problem dla dorosłych do zastanowienia się nad tym jak my sobie wzajemnie urządzamy życie w naszym kraju, że młodzi ludzie po prostu nie chcą tutaj być i często za granicą pracują na niższych stanowiskach, w gorszych warunkach, ale czują się szanowani, doceniani. Myślę więc, że nowe miejsca pracy dla młodych to jest jedna cześć problemu, druga to podjęcie wysiłku żeby zmienić relacje między ludźmi w Polsce i poważniej zastanowić się nad tym, co oznacza solidarność wzajemna, co to znaczy pomaganie sobie i w tym aspekcie poprawić naszą Polskę. Jestem przekonany, że to jest to jest naprawdę nam wszystkim bardzo potrzebne.
 
„Lampedusa stała się symbolem europejskiej polityki migracyjnej. I musi stać się też punktem zwrotnym europejskiej polityki wobec uchodźców”- powiedział przewodniczący Parlamentu Europejskiego (PE) Martin Schulz (S&D) podczas wystąpienia na zeszłotygodniowym szczycie UE w Brukseli. Jakkolwiek w historii UE były już inne tragedie dotykające nielegalnych imigrantów, a sam problem nielegalnej migracji nie jest niczym nowym w Europie, to jednak wydarzenia ostatnich kilku tygodni stały się katalizatorem przemian i doprowadziły do przesunięcia tych kwestii w światło reflektorów. Jakie rozwiązania widzi Pan Poseł dla tej kwestii, aby takich sytuacji w przyszłości było mniej (Agnieszka P. ze Szczecina)
To bardzo poważne pytanie. W gruncie rzeczy to, co umownie nazywamy Lampedusą, to problem wszelkich nielegalnych imigrantów, którzy zmierzają w kierunku Europy, ale też Stanów Zjednoczonych czy Australii.  To są masy młodych ludzi, którzy wyjeżdżają z biedy do świata, który jest dla nich światem wolnym, światem dającym im pracę, to jest taki pęd ku nadziei. Zresztą bardzo często bywa  tak, że ludzie którzy płyną do Lampedusy wcześniej idą ze swojego miejsca zamieszkania do tej słynnej łodzi przez około rok. Czasami cała wioska się składa, żeby ten młody człowiek mógł tam dojść,  a on potem w karygodnych warunkach, przez mafijne układy jest wciągany na jakąś łódź, gdzie, jeżeli ma szczęście dopłynie do wymarzonego brzegu.
Problem ten jest testem dla całej Unii, tego czy rzeczywiście tworzymy jedność, czy jesteśmy solidarni, nie tylko wobec tych ludzi, którzy przypływają, ale czy jesteśmy solidarni wobec siebie, czy chcemy tworzyć wspólną Unię Europejską. Ja jestem zwolennikiem Unii, dlatego mówię o naszej wspólnej Unii Europejskiej i zastanawiam się czy jesteśmy razem w stanie uzgodnić, jak tym ludziom pomóc. Jakie znaleźć rozwiązanie dla wszystkich krajów, bo przecież nie można zostawić Włochów z Lampedusą, za chwilę Greków z imigrantami, niedługo już Bułgarów, do których już przyjeżdża wielu imigrantów, a ostatnio się pojawili się imigranci z Czeczeni w Alzacji. Tam też rządy i społeczności lokalne nie za bardzo dają sobie z tym problemem radę. Ta sytuacja to według mnie test na nasze wyobrażenie, czym jest Unia Europejska, czy potrafimy coś zrobić razem. Przykładowo na Lampedusie, gdzie rocznie przyjeżdża ok. 35 000 ludzi, jest jeden prawnik, nie ma tam lekarzy specjalistów. Lekarze przyjeżdżają na wyspę raz w tygodniu, żeby leczyć ludzi, którzy przebyli tak ciężką drogę. To jest sytuacja dramatycznie trudna. Są pomysły by utworzyć tam coś na kształt słynnej wyspy w Nowym Jorku, Ellis Island  - centrum dla imigrantów.  Pamiętajmy jednak, że do Stanów Zjednoczonych ludzie płynęli legalnie, gdyby tutaj stworzyć takie centrum oznaczałoby to zalegalizowanie czegoś, co jest nielegalne. Innym ważnym pytaniem jest to, w jaki sposób rozmawiać z państwami Afryki Północnej, żeby to one ludziom gwarantowały pracę i warunki życia na tyle dobre, aby ludzie ci nie musieli stamtąd uciekać. To jest cały zestaw różnych problemów. Myślę, że jeśli Unia Europejska nie da sobie rady, to znaczy nie stworzy wspólnych działań dotyczących imigrantów, to w gruncie rzeczy nie zda ważnego egzaminu. A przed nami jeszcze emigranci w Polsce, to jest rzeczywistość, która się zbliża. Na razie jest ich jeszcze niezbyt wielu, ale dlaczego nie mają przyjechać do Polski? Jeżeli w Polsce sytuacja będzie się poprawiała to myślę, że pytanie o Lampedusę jest także dla Polski pytaniem symbolicznym i absolutnie kluczowym.
 
Czy uważa Pan, że Ukraina ma szansę stać się członkiem Unii Europejskiej i czy demonstracje trwające w tym kraju mają wpływ na podjęcie tej decyzji (Julita M. ze Szczecina)
Tutaj uruchomię swoją wcześniejszą duszę, bardziej socjologa niż polityka i powiem, że absolutnie tak. To jest proces, bo to jest kwestia dojrzewania struktury całego społeczeństwa. Pamiętajmy, że Ukraina jest bardzo podzielona, część wschodnia jest dosyć odległa od myślenia europejskiego, część zachodnia bardziej jest związana z takim myśleniem, także ze względu na sąsiedztwo. Natomiast budzenie się świadomości, postrzeganie Unii Europejskiej nie jako centrum, do którego się bezpośrednio dąży, ale jako punktu odniesienia do budowania demokracji, systemu sprawiedliwości, systemu dobrej gospodarki - tak rozumiane budzenie się świadomości jest również podzielane przez przywódców politycznych, którzy są realnie myślącymi ludźmi i wiedzą, że zmiany w świadomości i wymagają czasu i stopniowego rozlewania się takiego myślenia poza Majdan.
Tak naprawdę chodzi o to, żeby jednak przy kolejnych wyborach, doszły do głosu siły demokratyczne i żeby one w sposób demokratyczny zadecydowały o kierunku, w jaki ma podążać Ukraina. Jesteśmy świadkami takiego procesu, który trwał w Polsce bardzo wiele lat.  W Polsce kamieniami milowymi był Poznań 56’, Gdańsk 70’, Gdańsk 81’, stan wojenny.  Dziś widzimy jak wiele czasu zajęło budzenie się świadomości. Na Ukrainie mieliśmy pomarańczową rewolucję, która niekoniecznie przyniosła takie efekty, jakich oczekiwano, a dzisiaj Ukraińcy są na następnym etapie, inne mają argumenty, inaczej myślą. My, jako polscy posłowie w Parlamencie Europejskim już od dłuższego czasu powtarzamy, że najważniejsze jest żeby kraje zachodnie zainteresowały się naszymi wschodnimi sąsiadami. Uważamy, że z jednej strony ważna jest polityka południowa tj. północna Afryka, ważny jest dialog ze Stanami Zjednoczonymi, ale równie ważny dla Unii Europejskiej jest kontakt ze wschodem. Nasze polskie doświadczenia pokazują, że perspektywa możliwości wejścia do Unii nawet w dalekiej przyszłości zmienia myślenie, powoduje, że zmienia się system prawny, ze społeczeństwo powoli zaczyna się zupełnie inaczej kształtować. To długi proces, ale myślę ze Ukraina weszła na drogę ku demokracji, która będzie miała jeszcze trochę zakrętów, oby nie były one  tragiczne, ale doprowadzi do pozytywnego finału.
 
Co zrobić by poprawić bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju? Czy zielona energetyka może być rozwiązaniem dla Europy? (Adrian S. z Kołobrzegu)
Europa bardzo by chciała stać się pionierem ekologicznych rozwiązań, chciałby wyprzedzać inne państwa w efektywne zaopatrzenie w energię z poszanowaniem środowiska i niską emisją CO2. Ale wiemy, że nie jest łatwą rzeczą stworzyć taki system, który jest przyjazny środowisku i nieograniczający rozwój przemysłu. Tego problemu nie da się rozwiązać bez zgody wszystkich państw na świecie. W tej chwili trwają intensywne prace poszukiwania takich rozwiązań energetycznych, które po pierwsze nie będą zbyt drogie, po drugie sprzyjające środowisku w dłuższej perspektywie.  Jesteśmy dzisiaj na takim etapie, że bezpieczeństwo energetyczne jest tematem kluczowym zarówno dla Unii jak i poszczególnych państw. Polska walczy o gaz łupkowy, Francja ma energie jądrową, Niemcy przechodzą powoli na innego typu energię. Obecnie są to sprawy bardzo narodowo zorientowane, Unia próbuje narzucić pewien standard całemu światu. Cały świat zgadza się, co do idei, ale jednocześnie głosami przywódców państw mówi, że jeszcze zbyt wcześnie na wprowadzenie tak radykalnych rozwiązań. To powoduje rozczarowanie środowisk ekologicznych. Pamiętajmy jednak, że każdy decydent, jeśli będzie miał na jednej szali położone radykalne pociągnięcia proekologiczne, a na drugiej miejsca pracy, czyli wzrost bezrobocia to będzie się bardzo mocno zastanawiał nad znalezieniem równowagi. Kluczową kwestią jest poszukiwanie takich rozwiązań, które będą ekologicznie korzystne i które będą jednocześnie tworzyć nowe miejsca pracy.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
 
rozmawiała: Małgorzata Ludwiczek
Europe Direct - Szczecin
 

Udostępnij
Sekretariat ds. młodzieży województwa zachodniopomorskiego
Europedirect Szczecin

Formularz kontaktowy



Fundusze Unijne w Szczecinie

Punkt Informacji Europejskiej Europe Direct – Szczecin


Europe Direct to sieć informacyjna zarządzana przez Komisję Europejską. Działa ona na terenie wszystkich krajów należących do Unii Europejskiej, a w tym również na terenie Polski. Mieszkańcy Szczecina mogą korzystać z jej usług już od 2013 roku.

Fundusze i dotacje unijne - Szczecin

Misją Europe Direct jest przede wszystkim integracja Polski z Unią Europejską oraz przybliżenie jej działalności mieszkańcom Szczecina. Cele te spełniamy między innymi poprzez lekcje europejskie, doradztwo na temat funduszy i dotacji unijnych, udzielanie informacji na temat projektów Erasmus, czyli programów wymiany studenckiej oraz organizacji pozarządowych. Na naszej stronie znajdziecie wiele informacji na temat konkursów oraz możliwości rozwojowych dla osób ze Szczecina i okolic. Zapewniamy fachowe i całkowicie bezpłatne informacje europejskie!
Zapraszamy do kontaktu! Z nami otrzymają Państwo odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące Unii Europejskiej!


Programy Erasmus Szczecin



Programy Erasmus to szansa dla studentów na przeżycie niezapomnianej przygody, zdobycie nowych doświadczeń, naukę w nowym miejscu, poznanie ciekawych ludzi oraz poszerzenie własnych horyzontów, nie tylko jeśli chodzi o naukę języka obcego!

Chcesz wiedzieć co trzeba zrobić aby dostać się do programu oraz dowiedzieć się jakie konkretnie możliwości otwiera on przez Tobą? Zgłoś się do nas! Odpowiemy na wszystkie pytania. 

Korzystając z naszej strony, danymi osobowymi, które przetwarzamy mogą być, np. dane pozyskiwane na podstawie plików cookies lub podobne mechanizmy zapisywania informacji w urządzeniach Użytkowników, o ile pozwolą one na zidentyfikowanie Ciebie. Więcej informacji na temat zakresu danych osobowych oraz cookies znajdziesz w załączonym dokumencie . Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookie na tej stronie.